Doktor Ksiezyc Historia
Historia zepolu Doktor Ksiezyc

Pamietam bylo to wiosna 1973 roku, wtedy zagralismy pierwszy koncert zespolu "Doktor Ksiezyc", chociaz tego zespolu jeszcze nie bylo. Do malego pokoiku u Zenka Hajduka zaprosilismy grono przyjaciol z Tych. Zaprezentowalismy suite "W Kraju Net". Gralismy we dwojke z Zenkiem, ja na gitarach podlaczonych do radia lampowego, Zenek na tubie i basie. Bardzo sie to spodobalo naszym gosciom i tak rozpoczela sie nasza przygoda muzyczna. Mielismy wtedy po 17 lat.

Prawie rownoczesnie, moze rok pozniej Mirek Kachel (pianino, organy i spiew) zalozyl zespol "Apogeum ". Kapela ta dzialala przy Domu Hutnika w Laziskach Gornych.
Sklad zespolu: Tadeusz Bazylinski (gitara), Jurek Loska (gitara), Arkadiusz Piecha (bas) i Michal Dreja (perkusja).

Ja tymczasem sklonilem Zenka aby zapisal sie do szkoly muzycznej na bas, niestety zostal przyjety na tube, o czym na pewno jeszcze do dzisiaj pamietaja sasiedzi.
W Laziskach Gornych zaczely grac takie kapele jak: Inni, Twarze, Wislanie i oczywiscie
"Fakt"
( gralem tam razem z Damianem Gliznerem (Santa), Andrzejem Zietkiem i Arturem Wojtyczka). Wszystko to za sprawa Franka Myszora †.

Potem z kolegami licealnymi Arturem Wojtyczka i Romkiem Gizdoniem zalozylismy zespol
"Dorian Gray".
Zaprosilismy do wspolpracy Zenka Hajduka i jakos sie ukladalo. Gralismy jazz-rocka. Wygralismy nawet katowicki festiwal jazzowy. Podczas wspolnego koncertu z zespolem "Dzem" poznalem Leszka Falinskiego i Pawla Bergera †. Po tym koncercie grupa "Dorian Gray" niestety rozpadla sie.

Byl rok 1977: Zapytalem Mirka czy jest otwarty na wspolprace. Do naszego spotkania doszlo w legendarnej kawiarni "Lustrzana" w Laziskach Gornych. Pamietam siedzial tam " Herbatka " jak zwykle. Czekalismy z Zenkiem na Mirka...i przyszedl. W tym momencie rozpoczal sie najwazniejszy etap w naszym zyciu , ktory trwa po dzis, ten etap to..."Doktor Ksiezyc".
Pierwotnie zdecydowalismy sie na inna nazwe zespolu "Naturalna Historia Nirwany". Takie to byly czasy...dlugich czarnych plaszczy i ..."zamknietej wolnosci". Zdecydowalismy sie na Doktor Ksiezyc jako antidotum na panujace wowczas warunki. ...Uciec jak najdalej, w swiat basni i przypowiesci.

Ale nie tylko ucieczka nam przyswiecala, pisalismy piosenki odzwierciedlajace tamte czasy. "Szukam Pracy" bylo naganom dla owczesnego systemu za zdegradowanie moralne pieknego zawodu gornika.

W rokowej "Balladzie o Krolu" Zenek wyspiewal o korupcji w tamtych czasach.

Dolaczyl do nas Michal Dreja na perkusji i zaczely sie pierwsze proby. Mielismy swietne warunki do pracy, moze brzmi to paradoksalnie...ale tak bylo. W MDK w Laziskach Gornych, kierowanym wtedy przez Marka Kubinskiego, potem przez Pania Irke Szyszke... mozna bylo tworzyc. Nie dziwne wiec, ze lubimy Laziska Gorne i jemu wlasnie poswiecilismy nasz singiel "Miasto."

Postanowilismy grac tylko nasze kompozycje. Wypowiedzielismy swieta wojne komercji. Tak powstaly juz wspomniana wyzej "Ballada o Krolu" i "Nie wierz samotnym drzewom". Teksty pisalismy spontanicznie
na serwetkach w " Lustrzanej " gdy sala koncertowa zarezerwowana byla przez kino. Sprzet naglasniajacy zbudowalismy sami, wazyl 100 razy wiecej jak brzmial, ale czy to mialo jakies znaczenie? Wtedy padly niezapomniane slowa Tadeusza Bazylinskiego "stolarka to dziwna sprawa". Zaproponowalismy mu wspolprace, zgodzil sie. Tadek wniosl serce i dusze do zespolu
i zawsze byl i bedzie z nami.

Organizowalismy liczne koncerty w Laziskach Gornych i gdzie sie tylko dalo. Pomagalo nam grono przyjaciol, zwlaszcza w organizacji trasy
po Mazurach w 1979 roku. Nie zapomne tez rodzicow Mirka (z tradycjami i osiagnieciami muzycznymi), wspierali nas jak mogli i wierzyli w nas.
Takie sprawy dostrzega sie dopiero po latach.

Dokonalismy pierwszych nagran i wyslalismy je prawie wszedzie. Wykorzystalismy wszystkie mozliwe efekty akustyczne, duze blachy, szumy wentylatorow, lancuchy itd. Pozytywna odpowiedz nadeszla z Warszawy. Zostalismy zaproszeni do wziecia udzialu w Mokotowskiej Mlodziezowej Jesieni Muzycznej pod patronatem Polskiego Radia III.
W komisji sedziowskiej... sic... zasiadali m.in. Prof. Aleksander Bardini i Czeslaw Bartkowski. Pamietam obstawiony budynek przez milicje i tlumy wdzierajace sie do srodka. Startowalo chyba ze 40 kapel z calej Polski. Wygralismy final razem z "Oddzialem Zamknietym". Pomimo tego, ze Tadek gral 2 utwory z wylaczonym wzmacniaczem!!!. Niestety, zabraklo nam zdecydowania, nie postawilismy wszystkiego na jedna karte. I to sie zemscilo.

Po powrocie do Lazisk dopadla nas stagnacja, gwozdziem do trumny byla Slaska Edycja Muzyki Mlodej Generacji- Silesian Rock w Siemianowicach, gdzie zdyskwalifikowano wszystkie zespoly... chyba taka byla wtedy wola polityczna. Mirek zwiazal sie z "Daktylem", Tadek Bazylinski poszedl do wojska, Zenek coraz bardziej poswiecal sie pracy zawodowej w firmie "HaKuMi". Nawet pozniejsze wspolne proby z Leszkiem Falinskim i wola polaczenia dwoch formacji "Doktora Ksiezyca" i "Daktyla" w jedna nie powiodly sie.
W zespole doszlo do krachu.!!! Wylonila sie opozycja zmierzajaca do grania "Bajo-Bongo, wesela i ogniska". Probowalismy jeszcze z Arturem Wojtyczka i Tadkiem Wita uratowac sytuacje...ale nic z tego nie wyszlo.
To byl juz koniec pierwszego okresu naszej dzialalnosci .

Kolejny etap to rok 1995 juz w Niemczech. W grudniu przyjechal do mnie Mirek z rodzina i dal sie namowic na nagranie plyty "Imperim Niewiedzy". Ewenementem byl udzial drugiej generacji Ksiezyca w osobach Suzi i Markusa. Dzieci spiewaly chorki do "Nie wierz Samotnym Drzewom".

Nad "Imperium Niewiedzy" pracowalismy we trojke juz tylko z Zenkiem przez okolo 5 miesiecy, do maja 1996 roku. Na tej plycie znalazly sie: "Lustro", "Ballada o Krolu", "Nie wierz Samotnym Drzewom", "Szukam Pracy 1980" i oczywiscie... "Imperium Niewiedzy". Postanowilismy nagrac na nowo stare kompozycje. Proba sie udala. Plyta ta byla grana przez wiele rozglosni radiowych w Polsce. Uzyskalismy dobre brzmienie na magnetofonie wielosladowym - Tascam MSR-16 S.


Wtedy pomagal nam nasz przyjaciel i "Dobry Duch Zespolu" - Piotr Piatek. To za jego sprawa 11 wrzesnia 1996 zostalismy zaproszeni do Radia Top w Katowicach, gdzie podczas audycji "Popoludnie Kulturalne" opowiedzielismy o historii naszego zespolu.
W 1999 nagralismy singla " Miasto " z utworami: "Miasto", "Byles Graczem"
i "Nie wierz Samotnym Drzewom" - remix z Leszkiem Falinskim na perkusji.

Obecnie uczestniczymy w innych projektach muzycznych, miedzy innymi
z Tadeuszem Falinskim
w Hanowerze. Mirek dziala w Sztutgarcie.
Jednak "Doktor Ksiezyc" na zawsze pozostanie nasza sila napedowa, jest naszym sposobem na zycie, jego filozofia.

Kolejna plyta "Kamien i Wiatr" juz sie w nas odzywa, a po niej nastepne.
J.W. (cdn.)
(11.08.2006 ktos dodal): Oto nasza historia... "Naturalna Historia Nirwany", odtworzyles i opisales ja dokladnie taka, jaka byla. Za co w tym miejscu pragne Ci serdecznie podziekowac! Podziekowac pragne rowniez tym wszystkim ktorzy nam pomagali, nas wspierali a zwlaszcz naszej publicznosci
i fanom za niezapomniana atmosfere i przezycia na koncertach. Dzieki! Pozdrawiam Was Wszystkich!
M. K.